| Marcin | 05 paź 2008, 08:47 • # |
Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwie głowa. - Za moich czasów było to po prostu serce. |
|
| #do góry | |
| EaserVW | 25 lis 2008, 18:01 • # |
Ja (17:47) Ustalamy z [K]ocurem plany na sylwestra. Namawiam go subtelnie zalotnym głosem aby się delikatnie pozbył rodziców z domu natenczas. Ja: Kochanie, a Twoi rodzice się nie wybierają nigdzie na sylwestra? K: Nie, oni raczej zawsze w domu siedzą. Ja: To w tym roku się zamieńcie i niech oni gdzieś idą a Ty zostaniesz w domu ze mną. K: Daj spokój. Ruchać to się możemy codziennie, a w sylwestra by wypadało do ludzi wyjść. Mój Kot, przyszły informatyk, podpisał tego dnia nową umowę na Internet 5 Mbit. Akurat przyjechałam i zostałam u niego na noc. Leżymy sobie, przytuleni, milutko, cieplutko, coś tam sobie słodzimy... [Ja] Kocham Cię... [Kot] Ale teraz to będę miał zajebisty Internet.... Leżymy na kanapie z moim (N)arzeczonym i rozmawiamy. W pewnym momencie zaczął się obawiać tego, co będzie po ślubie. (J)a: Ty się mnie boisz?! N - Czasami. J - Czy Ty mnie kochasz? N - Tak. J - Nie możesz mnie kochać i się mnie bać! N - Bo ja Cię nie kocham z miłości. O zgrozo. J - To z czego?! N - Ze strachu.... |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| Maluch126 | 28 lis 2008, 17:39 • # |
Blondynka wchodzi do sklepu i jej uwagę przyciąga błyszczący obiekt na półce, zaciekawiona pyta sprzedawcę: - Co to jest? - Termos - odpowiada sprzedawca. - Do czego służy - pyta znów blondynka. - Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - objaśnia sprzedawca. Blondynka kupuje jeden. Następnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef, blondyn, pyta: - Co to za błyszczący przedmiot? - Termos - odpowiada blondynka. - Do czego służy? - pyta szef. - Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - wyjaśnia blondynka - A co masz w środku? - pyta zaciekawiony szef. - Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy - odpowiada blondynka. Jedzie blondynka z facetem w windzie. Facet pyta: - Na drugie? - Halinka. Blondynka jedzie samochodem. Nagle uderzyła w mur. Po chwili przyjeżdża policja i pyta się blondynki: - Dlaczego pani uderzyła w mur, mimo że nie jechała pani bardzo szybko? - To nie moja wina, przecież trąbiłam a on nie zareagował. Przychodzi blondynka do sklepu AGD i pyta sprzedawcę: -Proszę pana, po ile ten telewizor? - Blondynkom nie sprzedajemy. Zdenerwowana blondynka wychodzi ze sklepu. Następnego dnia przychodzi do sklepu i pyta ponownie: - Proszę pana, po ile ten telewizor? - Blondynkom nie sprzedajemy. Blondynka wkurzona na maxa wychodzi ze sklepu AGD. Następnego dnia przychodzi przebrana za brunetkę i pyta: - Proszę pana, po ile ten telewizor? - Blondynkom nie sprzedajemy. Blondynka zdziwiona pyta: - Skąd pan wiedział że jestem blondynką? A facet na to: - Bo to mikrofalówka! Przychodzi blondynka do baru i zamawia pizzę. Kelner pyta: - W 6 czy 12 kawałkach? - W 6, bo 12 nie dam rady zjeść. Blondynka jedzie samochodem autostradą A2. Udało jej się włączyć radio a tam słyszy: - Podajemy ważny komunikat dla kierowców jadących autostradą A2. Według wiarygodnych, przed chwilą otrzymanych informacji, autostradą ową jedzie samochód w przeciwnym kierunku. Blondyna spogląda przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie: - I to nie jeden. Jadą dwie blondynki rowerami przez park. Nagle jedna zsiada i spuszcza powietrze z opon. Druga pyta: - Co robisz? - Spuszczam powietrze, bo do pedałów nie sięgam. Jadą dalej i nagle druga schodzi z rowera i daje siodełko na miejsce kierownicy a kierownicę na miejsce siodełka. Mówi do pierwszej: - Z idiotką nie jeżdżę. Na rozmowę kwalifikacyjną przychodzą trzy blondynki. Pierwsza blondynka wchodzi do sali, pokazują jej zdjęcie z profilu jakiegoś faceta i proszą, aby opowiedziała coś o nim. - O jejku! On ma jedno ucho. Poprosili następną, dali jej to samo zdjęcie do opisania. - O Boże, on ma jedno ucho. Trzecia blondynka wchodzi do sali, patrzy na zdjęcie i mówi: - Ten facet nosi szkła kontaktowe. Przyszły pracodawca sprawdza w aktach... I rzeczywiście - facet nosi szkła kontaktowe. - Jak pani udało się to zrobić, skąd pani wiedziała? - Ten pan nie może nosić okularów - odpowiada blondynka. - Ale dlaczego? - Bo on ma jedno ucho ![]() |
|
| #do góry | "...Na policję sram, na pedałów szczam..." |
| jaogonek | 16 gru 2008, 20:52 • # |
No,piszcie chłopaki jakieś dowcipy bo mi się nudzi ![]() |
|
| #do góry | |
| Maluch126 | 03 sty 2009, 08:38 • # |
Do księdza karmelity przychodzi człowiek napity: - Proszę księdza, całowałem. - Ależ chłopcze to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta?! - Proszę księdza, trochę niżej. - Ależ chłopcze to występek, całowałeś w pępek?! - Proszę księdza, jeszcze niżej. - Ależ chłopcze bądź przeklęty, całowałeś dziewczę w pięty?! - Proszę księdza, trochę wyżej. - Biorąc wszystko w jedną kupę, całowałeś dziewczę w... dupę! - Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony! ![]() ![]() ![]() |
|
| #do góry | "...Na policję sram, na pedałów szczam..." |
| zuber | 03 sty 2009, 19:25 • # |
Ile jaj ma prezydent USA? Obama ![]() |
|
| #do góry | |
| Franz | 04 sty 2009, 13:44 • # |
Maluch126 to ostatnie stare ale dobre Uśmiałem się tak jak wtedy gdy słyszałem to pierwszy raz Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi i na całe gardło z progu krzyczy: - Przyszedłeeeeeemm! Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę. Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i rozbija naczynia. - Kuurrwa przyszedłemmmm! Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształową wazę. I znowu na całe gardło: - W domuu jestemmm! Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami. - Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm! Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko i wzdycha: - Jak zajebiście być kawalerem... ![]() |
|
| #do góry | |
| Maluch126 | 04 sty 2009, 18:32 • # |
- Nauczycielka prosi Jasia: - Jasiu wytrzyj tablicę. - Nie. - Jasiu wytrzyj! - No dobra. Ale gdzie jest szmatka? - Poszukaj gdzieś w szafce. - Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci: - Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła? A Jasiu znalazł szmatę i mówi: - Tu leży ta szmata! Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a, tam w łóżku leży obcy nagi facet. Pyta się go: - Gdzie moja żona? A on odpowiada przerażony: - W łazience, bierze prysznic. Mąż na to: - Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!!! Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku: - Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam... A gość: - Otwórz szafę, to się posrasz... Kobieta mówi do ekspedientki: - poproszę ogórka - całego czy w plasterki? - a co pani myśli, ze ja mam pizdę na żetony Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów: - Byłem u dziewczyny... - I co, i co??? - Waliłem caaaaaałą noc!! - Łooo!!!!!! - ...i nikt nie otworzył Kowalska poszła do lekarza a ten postawił diagnozę - nowotwór. Wróciła do domu i opowiada mężowi, że ma nowotwór. Podsłuchała ich przygłuchawa sąsiadka i poszła do doktora: - Panie doktorze, ja też chcę nowy otwór. Lekarz popukał się w czoło. A ona na to: - Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija W sklepie była wyprzedaż komdonów. Starsza pani nie wiedząc co sprzedają pyta mężczyznę: przepraszam czy nie wie pan co tam sprzedają? Gościu na to: cukierki babciu. Babcia postanowiła kupić sobie trochę słodyczy. Poprosiła 30 dkg. Ekspedientka zdziwiona pyta: na co pani tyle? Na to babcia: Wie pani zębów nie mam, ale pomultać sobie mogę:-) Przychodzi Hans do obozu i mówi: Polacy zagrają dziś w piłkę nożną na zaminowanym polu żydzi sie śmieją.. Hans na to: a żydzi skoszą trawę. Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi: - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu: - Kup pan misia. Facet : - Spadaj chłopcze. Jasiu: - Bo będę krzyczał. Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho. Jasiu: - Oddaj misia. Facet: - Nie oddam. Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał. Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj! Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: - Ja w sprawie Misia... - Spier..... już nie mam kasy! Jasiu bawi się swoją kolejką. - kurwa wsiadać, kurwa wysiadać tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju -Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę. -5 minut nic -10 minut nic -20 minut nic -40 minut nic -60 minut nic -60 minut i sekunda Kurwa wsiadać kurwa wysiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia. Jasio wchodzi do łazienki gdy mama sie kąpie i pyta: mamo co ty masz tam pomiedzy nogami? Mama na to: szczoteczke... Jasio mówi: A tato ma lepsza bo na patyku... Mama: A skąd wiesz? Jasio: Bo widziałem ja wczoraj sąsiadce zęby czyścił... Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się Jasia: - Jasiu jak było w szkole? - A dobrze- odpowiada Jasio. Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile a ja największy. Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta: - Jasiu gdzie położyć papugę? - Wypierdolić ją na szafę - Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora - To gdzie położyć papugę? - Wypierdolić ją na szafę - Jasiu idziemy do dyrektora Później.. Dyrektor się pyta: - Jasiu co zrobiłeś? - No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wypierdolić ją na szafę A dyrektor: - A po chuj tak wysoko?? Nauczyciel na lekcji wf-u: - prawa noga do góry! - lewa noga do góry! Jasiu na to: - to co mam na chuju stać?? Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna." Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały. - Małgosiu przeczytaj co napisałaś! - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna - Gosiu 5 siadaj! W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko Jasiu. - Jasiu przeczytaj co napisałeś! - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni - Matka jest tylko jedna!! Pani od historii prosi Jasia i pyta: - W którym roku wybuchła druga wojna światowa? - W 1939. - Kto wywołał wojnę? - Adolf Hitler. - Ile ludzi zginęło? - Naukowcy tego nie stwierdzili. Jaś podchodzi do Krzysia i podpowiada mu: - Na pierwsze pytanie w 1939, na drugie Adolf Hitler, a na trzecie Naukowcy tego nie stwierdzili. I teraz pani prosi Krzysia. - W którym roku się urodziłeś ? - W 1939. - Jak nazywa się twój tata? - Adolf Hitler. - Czy ty masz mózg ??? - Naukowcy tego nie stwierdzili. Łu.......... Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi: - Mamo, a mi się chce sikać! - To idź się wysikaj, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać. Przychodzi później: - Mamo, mi się chce gwizdać! - To idź sobie pogwizdać. W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w środku nocy i mówi: - Dziadku, mi się chce gwizdać! - Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc. - Ale mi się naprawdę chce gwizdać! - Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz. - Ale ja już nie mogę! - To zagwiżdż mi tak po cichutku i do ucha. ![]() ![]() ![]() |
|
| #do góry | "...Na policję sram, na pedałów szczam..." |
| rupel | 04 sty 2009, 20:19 • # |
Fajne! hahahahahaha ![]() |
|
| #do góry | [img] http://mojemoto.pl/images/userbar.jpeg[/img] |
| Franz | |
Przy niektórych to płakałem ze śmiechu ![]() |
|
| #do góry |




Uśmiałem się tak jak wtedy gdy słyszałem to pierwszy raz