| EaserVW | 28 wrz 2008, 14:53 • # |
- Słyszałem, że Wiesiek Kowalski kupił sobie nowy samochód? - Przecież to nie jego! - Skąd wiesz? - Wczoraj mi powiedział, że to Toyota Karola. :> Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi: - Gdzie jest Zenek? Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o .... to ten. Po czym dyskretnie odsuwają się od niego, a facet z karabinem mówi: - Zenek kryj się! - ...i puszcza serię po pasażerach. ;> Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta - Czy jest praca dla absolwenta ? - Oczywiście że tak: pensja 10.000 zł, komórka i samochód służbowy - Pani żartuje ?? - Sam Pan zaczął. :| Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog: - Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu. Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej: - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia. Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h. Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu: - Chcę dzieci! Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h. - Chcę dom i samochód! Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h. - Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko. Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h. - A czego ty chcesz? - Ja już mam wszystko co mnie potrzeba! Mąż przyspiesza do 200km/h. - A co masz?! Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby: - air baga! |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| Marcin | 28 wrz 2008, 15:04 • # |
Dwie blondynki jada samochodem. Zatrzymuje je policjant i mówi: - Dowody proszę. - Ojejku, my nie umiemy pływać ------------ Mówi rdza do rdzy: - Poloneza czas zacząć!!!!!!!!! ------------ - Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów zatrzymując samochód jadący z nadmierną prędkością. - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze? - Co to znaczy: "w naturze"? - No wiecie musiałabym zdjąć majtki i wam dać... Policjant odwraca się do kolegi i pyta: - Potrzebne ci są majtki? - Nie! - Mnie też nie... ----------- Kobieta mówi do męża: - Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości! - Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa. ----------- - Gdzie byłeś tak długo? - W komisariacie. Zatrzymali mnie, za wolno jechałem. - Od kiedy to zatrzymują za wolną jazdę? - Radiowóz mnie dogonił... ----------- Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy: - Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, żebym umiała dobrze jeździć? - Co najmniej trzy. - Godziny? - Nie, samochody. ----------- Spotkało się dwóch kumpli. Jeden miał najnowsze BMW a drugi malucha. Postanowili, że zamienią się autami i pojadą na autostradę. Po kilku godzinach spotkali się znowu, ale już na jednej sali w szpitalu. Ten od BMW pyta "Stary co się stało?" - To proste, wsiadłem w Twoje BMW, wrzuciłem 1,2,3,4,5, rozpędziłem się do 250/h i wypadłem z zakrętu, ale powiedz lepiej jak Ty to zrobiłeś??? - Wsiadłem do Twojego malucha, wrzuciłem 1,2,3,4, po czym wysiadłem, żeby sprawdzić czy to w ogóle jedzie. |
|
| #do góry | |
| EaserVW | 28 wrz 2008, 22:54 • # |
no, widać jechało Przychodzi Rambo do konfesjonału, ksiądz mówi "Grzechy, synu" Na to Rambo: "Nie mów do mnie "synu" bo Ci ten kiosk rozp#@&*&^%" małego niedźwiadka polarnego kra wyniosła na środek morza, pewnie umarłby z głodu i chłodu gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę. Dzwoni kumpel do kumpla: - Wiesz, przykro mi, ale nie chcę Cię już więcej widzieć w moim mieszkaniu... - Ależ czemu, co się stało?!? - Po Twojej ostatniej wizycie zginęły nam pieniądze. - Stary, no chyba nie wierzysz, że to JA je wziąłem? - Nie, potem się znalazły, ale taki niesmak pozostał.... Z samego rana zajączek przychodzi do sklepu, ale kolejka taka że z 50 osób za drzwiami stoi. Niewiele myśląc zaczyna się przeciskać, rozpycha się łokciami, jest już prawie przy drzwiach gdy nagle niedźwiedź łapie go za uszy: -Spadaj zając na koniec kolejki! - po czym rzuca nim 20 metrów dalej. Zajączek podnosi się z ziemi, otrzepuje z kurzu po czym znów zaczyna mozolnie pchać się w górę kolejki. Gdy jest już prawie przy drzwiach znów łapie go niedźwiedź i znowu wykopuje na koniec. Zajączek powtarza jeszcze manewr kilkakrotnie - zawsze z tym samym skutkiem, w końcu siada zrezygnowany na krawężniku: -Mam to w dupie! Dzisiaj sklepu nie otwieram.. Przychodzi wnuczka do dziadka. Dziadek pyta: -Pokazać ci sztuczkę? -Tak- odpowiedziała wnuczka -No, to musisz się rozebrać Dziewczynka się rozebrała -A teraz usiądź dziadkowi na kolankach. Czujesz paluszek w pupci? -Tak -A ja mam rączki tutaj!- mówi szczęśliwy dziadek z rączkami w górze no i wreszcie ;d W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty. Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi: - Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt. Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią... - Znacie tę wioskę na południe stąd? - Mhm - No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego... Po chwili drugi wampir wstaje: - Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnię żołądek. Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią... - Znacie to miasteczko na zachód stąd? - No... - Nikt już tam nie mieszka, he,he..., be-ek! Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach: - Teraz ja, niedługo wracam. Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty. Twarz cała we krwi. - A ty gdzie byłeś? - Nigdzie. Wyjebałem się na schodach. post edytowany przez autora o 22:59, 28 września 2008. |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| Marcin | 29 wrz 2008, 13:31 • # |
No to pojechałeś z tymi dowcipami teraz - Ile razy myli się Szef Techniczny BMW Sauber? - Aż do skutku. ------------ Jaka jest różnica pomiędzy Kubicą a Heidfeldem? - Heidfeld jeździ dzięki mechanikom a Kubica pomimo mechaników. |
|
| #do góry | |
| EaserVW | 29 wrz 2008, 21:55 • # |
a, postarałem się Dlaczego blondynki mają posiniaczony pępek? - Bo blondyni są jeszcze głupsi! Do Jasia podchodzi ratownik: - Nie wolno sikać do basenu! - Ale wszyscy sikają do basenu! - Może -mówi ratownik -Ale nie z trampoliny! Przychodzi do lekarza kangur z zakrwawionym brzuchem. Lekarz pyta się: - Co się stało? A kangur: - Ktoś mi wyrwał torbę w autobusie... |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| Marcin | 30 wrz 2008, 18:56 • # |
Pewnego dnia przyjeżdża niedźwiedź do zająca na motorze Yamaha. - siadaj zając przejedziemy sie. Jadą 100 km/h, 180 km/h, 220 km/h. W końcu niedziwiedź mowi: - zając posikałeś sie już?? na to zając: - tak, lepiej sie zatrzymaj. Drugiego dnia zając podjeżdża na Harley"u Dawidsonie pod dom niedźwiedzia. - siadaj niedźwiedź, przejedziemy się - mówi zając. Jadą 100km/h, 180 km/h, 220 km/h Zając pyta sie niedźwiedzia: - niedźwiedź! ?!?! - co ?? - odpowiada niedźwiedź posikałes sie już?? - no - odpowiada niedźwiedź. - no to zaraz sie posrasz bo nie dosiegam do hamulca. |
|
| #do góry | |
| EaserVW | 30 wrz 2008, 23:07 • # |
- Kiedy kobieta przeżywa szokujący seks? - Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż. Do agencji reklamowej wpada facet z całym naręczem projektów, które rzuca na stół jednego z copywriterów. Ten ze złośliwym uśmieszkiem powiada: - I co, może to ma być na jutro? Na co klient: - Jakbym, k**a chciał na jutro, to bym przyszedł jutro! Trzech facetow cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali az tak, ze jedli suchy chleb popijajac woda. W koncu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mowi: - Ej chlopaki, moze napijemy sie wodki Drugi mowi: - Ok, super. A trzeci na to: - Kurcze ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy wyjechali! Zbieram na to, zebym mogl sobie pozwolic na zwiedzanie, na wycieczki! A wy wydajecie na wodke? ja sie na to nie pisze! - i obrazony poszedl spac. Wiec dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrocili do domu. Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodza przed kwatere.... patrzaa... a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, piekny krokodyl z otwarta paszcza! Patrza - a z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego. Stoja tacy niezbyt trzezwi, patrzaa i jeden mowi: - Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke sęępillllllllll, a sspiwooorek toooo Lacoste. W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy. W październiku dał mu 5 zł. Zdziwiony żebrak pyta: - Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł? - No wiesz, posłałem syna na studia. - Dobra, tylko dlaczego na mój koszt? Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy: -Ściągaj! -Ale wilku ja jestem bardzo małą dziewczynką... -Ściągaj! -Ale wilku ja mam dopiero 11 lat.. -Ściągaj mówię! Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki. -Co, srała będziesz? Zegarek! |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| EaserVW | 01 paź 2008, 00:38 • # |
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
| Marcin | 02 paź 2008, 19:06 • # |
Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża: - Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych? Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych? Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych? Mąż znowu nie wie. Na to ona: - To wejdź do garażu i zobacz. |
|
| #do góry | |
| EaserVW | |
Dzwoni klient do masarni: - Czy pierś z kurczaka pan ma? - Mam. - A czy łopatkę pan ma? - Mam. - A świński ryj pan ma? - Mam. - No to musi pan śmiesznie wyglądać. 11 września rano Saddam Husajn dzwoni do prezydenta Stanów Zjednoczonych: - Bardzo mi przykro z powodu tej tragedii. To były wspaniałe budynki. Chciałem zapewnić, że nie mamy z tym nic wspólnego. Zdziwiony Bush pyta: - Jaka tragedia, jakie budynki? Husajn na to: - A która u was jest godzina? - Ósma rano - odpowiada Bush. A Husajn na to: - A to ja zadzwonię później. Mówi żona do męża-informatyka: - Poznajesz człowieka na fotografii? - Tak. - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola |
|
| #do góry | Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców. Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... Czasami aż ciężko ich wyprzedzić... |
