| Vinis | 19 kwi 2009, 11:23 • # |
Wczesniej miałem cylinder nominalny i ten nowy tez został taki założony.... To napewno nie wina cylindra. |
|
| #do góry | |
| rupel | 19 kwi 2009, 11:27 • # |
to może załóż ten stary? Sprawdź czy masz dobrze załozony tłok. |
|
| #do góry | [img] http://mojemoto.pl/images/userbar.jpeg[/img] |
| Vinis | 19 kwi 2009, 20:14 • # |
Cylinder-tłok-pierścienie-sworzeń wszystko ok. |
|
| #do góry | |
| Krylunio | 19 kwi 2009, 21:05 • # |
a moze sprawdz po prostu jeszce raz wsio od poczatku. dysze zajebane tlumol kolanko?? wszystko pospraWDZAJ |
|
| #do góry | |
| Jejek | 20 kwi 2009, 07:36 • # |
Jak jest dobrze poskładane wszystko to nie ma takiej siły żeby nie chodziło i już ;P |
|
| #do góry | |
| Vinis | 20 kwi 2009, 18:06 • # |
Właśnie Jejek. I dlatego ten temat na mojemoto.pl ![]() |
|
| #do góry | |
| Vinis | |
Dzisiaj rozpołowiłem silnik, i juz wszystko wiem : Jako chyba najwazniejsza przyczyna to to ze wał sie przestawił. Druga przyczyna to pęknieto-naderwana uszczelka. W komorze spalania było tyle oleju (ktory wziął sie z pękniętego simeringa) ze nie było mowy, (nawet po wymianie simeringa) o odpaleniu silnika. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Wymieniłem pierścienie, tłok, sworzeń, korbowód, zastanawiałem sie nad wałem ale jeszcze posłuży jakies 2 lata. A ten olej co był w komorze spalania, pięknie mi tam wszystko wyczyścił hehe. No i to chyba na tyle z bajki "Problem z silnikiem komara". Dzieki wszystkim za pomoc! |
|
| #do góry |

