| Jejek | 04 lip 2009, 10:05 • # |
Moja honda została zatarta. Kupiłem nowy tłok i zawiozłem wraz z cylindrem do tokarza, on mi go rozwiercił pod wymiar i niby wszystko git. Zamontowałem, motor odpala z pierwszego bez problemu ale ciężko się wkręca na obroty i nie trzyma ich (przerywa, strzela w gaźniku) w dodatku nie ma mocy. Jaka może być przyczyna? |
|
| #do góry | |
| Marcin | 05 lip 2009, 01:13 • # |
Może po prostu świeca? |
|
| #do góry | |
| Krylunio | 05 lip 2009, 12:31 • # |
a zrobiles takie cos jak rozpilowanie kantow kanalow malym pilnikiem? jak nie to moze sie po prostu tlok zacina i nie osiaga mocy. mialem tak w komarze. rozpilowalem je nopwe pierscionki i chodzi jak glupi |
|
| #do góry | |
| Jejek | 05 lip 2009, 16:04 • # |
Świeca ok, co do kanałów to nie wiem, ale chodziło wszystko leciutko nic sie nie przycinało. Zobacze moze to uszczelka pod cylindrem jest do dupy i gubi kompresje pod obciążeniem. Dzięki za pomoc ![]() |
|
| #do góry | |
| Marcin | 05 lip 2009, 17:27 • # |
Jeśli strzela w gaźniku to albo z zapłonem coś nie tak albo ze świecą. |
|
| #do góry | |
| Maluch126 | |
To napewno świeca, ja też tak miałem, włożyłem nową świecę i teraz chodzi jak marzenie. |
|
| #do góry | "...Na policję sram, na pedałów szczam..." |

